12 grudnia 2016

Roczek Kocurka


Nadszedł ten wiekopomny dzień, o którym myślałam już chyba od sześciu miesięcy. Obchodzimy pierwsze urodziny Kici. Nasz Kocurek rośnie. Niedługo może doczekamy się małych kociaków?




Miałam tyle planów i pomysłów, że aż nie wiedziałam, od czego zacząć. Zawsze jestem podekscytowana przy tego typu okazjach. Poprawiło mi to niesamowicie humor. Czuję, że do czegoś doszłam, sporo już napisałam i jestem coraz bliżej dokończenia tej historii, choć różnie bywało.


CIEKAWOSTKI
Zacznijmy więc od ciekawostek, bez których nie wyobrażam sobie żadnej rocznicy. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię czytać tego typu zestawienia.
1. W pierwotnej wersji bohaterowie mieli zupełnie inne imiona. Ty był Joey'm, bo miałam wtedy fazę na to imię, a Iker natomiast Tommy'm (ku czci Tommy'ego Merlyna, dla którego obejrzałam cały pierwszy sezon Arrow). Imię Leny zmieniało się wielokrotnie, od Katy (anglojęzyczna wersja mojego imienia) po Eurekę (ze Łzy od Andera).
2. W pierwszej wersji (pisanej ręcznie w formie scenariusza przez dziesięcioletnią mnie) „Lena” wcale nie umarła. Trafiła na Lux, bo zaufała tajemniczej dziewczynie z jagodami, która zaprowadziła ją do lasu, a potem wepchnęła do portalu. Nie ma to jak mądre główne bohaterki...
3. Do czego trochę wstyd się przyznać... nie romans został stworzony dla tej historii, ale ta historia dla pewnego romansu. Dwie postacie zostały stworzone dla siebie nawzajem, a potem dopiero pojawiły się Strony, bohaterowie poboczni i cała reszta. Odnalezienie tej pary nie jest jednak tak banalne, jak mogłoby się wydawać.
4. Stella umarła z określonego powodu. Nie dla pogrążenia Leny czy rzucenia kolejnej kłody pod Milanowe nóżki. Ani nawet dla pokazania, że wojna jest okrutna i nie oszczędza dzieci. Wyjaśnienie w finalnym rozdziale księgi III.
5. Początkowo planowałam nie wyjawiać tajemnicy związanej z przedziałem Ikera. Chciałam, by każdy miał swoją wersję, interpretację. Jednak doszłam do wniosku, że to nie fair. Nie tyle wobec Was, co właśnie wobec niego. Kwestia samobójstwa do ważna cegiełka do jego charakteru i relacji z dwoma innymi bohaterami. Już niedługo... (Nie kierować się, broń Boże, Ikerowymi lotami, aż tak nie idę w groteskę).
6. Celowo długo nie wyjawiałam orientacji Ikera. Może nie tyle nie wyjawiałam, co nie mówiłam tego wprost, trzeba było się domyślać, przez Moriatego, Artura, list, zadanie z Sępów... A dlaczego? Nie, nie bawię się w zbawianie, bo nie jestem niczyim sumieniem, by mówić mu o tolerancji (nie, nie znoszę tego określenia) szanowaniu innych. Częściowo z czystej ciekawości, czy znajdzie się ktoś, kto nagle przestanie go lubić. No wiecie, Iker taki czuły, miły, dobry facet, a tu, boom, homoseksualista, teraz go nienawidzę... A częściowo dla dodania geja do opowiadania.. nie dla dodania geja. Bo orientacja nie definiuje człowieka. To tylko jakaś część Ikera. Jest przede wszystkim przyjacielem Leny i Ty'a, byłym Stróżem małej Stelli, samobójcą... a bycie homoseksualistą to taki dodatek, nic nienormalnego, nic na pierwszym planie.
7. Szansa na posiadanie odpowiednika to około 50%. Nie zawsze po drugiej Stronie pojawia się przeciwstawna osoba.
8.  Indywidualny dar posiada jedynie 10% aniołów, niezależnie od gatunku, (np. Milan), natomiast z Queerami jest na odwrót (tylko 10% z nich nie posiada indywidualnego daru).
9. Po zabiciu Queera przejmuje się jego moc. Nie działa to tak w przypadku aniołów. 
10. Jeszcze będzie w tekście, ale możecie dowiedzieć się tego wcześniej.. Otóż Moriaty nie może się teleportować, gdyż został pozbawiony tej zdolności przez romans z klientką (Aniołowie Miłości mają zakaz utrzymywania bliższych stosunków ze śmiertelnikami, którym pomagają).
11. Kiedyś Strony nie dzieliły się na Lux i Tenebris, ale na Prawą i Lewą (naprawdę nie wiem dlaczego, spytajcie dziesięcioletnią mnie).
12. Na panelu mam już post roboczy z rozpoczętym rozdziałem 45. i zapowiedzią księgi III. 


MUZYKA
Pamiętam, kiedyś na Cordragon dopasowywałam do postaci piosenki, które mi się z nimi kojarzą. Trochę się zmieniły, więc stwierdziłam, że fajnie byłoby to odświeżyć. Tym razem bez tłumaczeń, argumentowanie pozostawiam Wam. Tylko będzie problem z Ty'em, bo jeszcze nie rozwinął się wątek, który wpłynął na moją decyzję.
Lena Mikler — 9 crimes
Milan Montero — Lost me
Iker Arcana — Soon We''l be found
Ty Artificem — In this shirt
Stella Mikler — Hjerteknuser
Puer Timore   What love looks like


ZAGADKI
1. O jaką postać chodzi? PS Myślę, że są łatwe. I nie chodzi głównie o to, by zgadnąć, o którym bohaterze mowa, ale dlaczego przyporządkowałam mu pewne emoji prócz tych oczywistych.
a)


b)


c)



d)

e)


2. Kto to powiedział?
a) To taka odruchowa kurtuazja czy wyglądam aż tak staro?
b) Najchętniej poderżnąłbym jej gardło. Większe prawdopodobieństwo, że wyplenimy plugawy ród Vivere na zawsze.
c) Jeśli się dowiesz, będę musiał cię zabić.
d) Nie wypiję twojej krwi. Przy pierwszej okazji zaatakuję z kłami jednego z tych umarlaków plączących się po korytarzach. Im to żadnej różnicy nie zrobi.
e) Przejście przez próg jeszcze nikogo nie zabiło.


PARINGI
Pragnę zaprezentować oficjalne nazwy potencjalnych paringów, by nie było nieporozumień i kłótni, jak to którąś z par nazywać. Proszę się nie sugerować kolejnością ani niczym innym. Równie dobrze mogą to być bromanse, prawda? Niektórych można shippować z całego serca jako przyjaciół czy duet. Kto króluje w Waszych serduszkach na chwilę obecną?
Iker x Lee (Moriaty) = Ikerlee
Artur x Iker = Arter
Iker x Lena = Ikena
Milan x Lena = Milena
Milan x Ty = Milty (jak przetwór mleczny)
Milan x Iker = Milker (tu to już w ogóle bez komentarza...)
Ty x Maja = Taja
Ty x Blanka (cierpliwości) = Taka
Ty x Iker = Tyker
Ty x Lena = Tyena (przy Tenie każdy miał to samo skojarzenie)
Puer x Lena = Puna
Puer x Angeli = Pueli
Ty x Mika = Tika
Iker x Maja = Ikaja
Aleksander x Lena = Ana
Ty x Aleksander = Teksander
Maja x Aleksander = Mander



WYZWANIE
Miał być konkurs, ale uważam, że lepiej zorganizować coś takiego później, na większą skalę, z odpowiednimi wynagrodzeniami i tak dalej. Więc teraz mam tylko dla Was wyzwanie, możecie się wykazać. Co takie musicie zrobić? 
Napisać krótkie opowiadanie, chociażby lekko opierające się o kanon Kici. Reszta dowolna. Naprawdę. Totalne AU. Mogą być moje postaci, mogą Wasze, tylko po prostu w tym świecie. Zamiana ról, Milan na miejscu Leny i na odwrót. Coś z przeszłością którejś z postaci. Jakiś romans. Coś humorystycznego, może angst? Mogłoby być naprawdę ciekawie. Przeczytać ff swojego opowiadania. Zawsze o tym marzyłam. Śmiało pytajcie, jeśli potrzebujecie informacji do swojej pracy. Będę najszczęśliwsza na świecie. Wysyłajcie prace na: ratajewska.k@interia.pl.

MINIATURKI 
Wywiązałam się ze swojej obietnicy i sama też mam dla Was kilka opowiadań, zupełnie różnych, więc z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Zapraszam do odpowiedniej zakładki: Akta. Zdecydowałam, że będę dodawać je partiami, więc na razie dostępne jest tylko jedno, ale cierpliwości... Na drugi ogień pójdzie crossover z Niósł ślepy kulawego.


I tradycyjnie już. Macie, groszki, jakieś pytania? Śmiało odpowiem. W komentarzach, przy następnym poście, zależy, ile się tego nazbiera. Będzie mi bardzo miło i ucieszę się z wszelakich odpowiedzi na zagadki, zapowiedzi napisania pracy na wyzwanie czy właśnie pytań. 
Trzymajcie się. Mam nadzieję, że już niedługo następna miniaturka i rozdział. :)


8 komentarzy:

  1. Sto lat, kiciu! Żeby rozdziały lekko się pisały i weny autorce nigdy nie brakowało!
    Przeczytałam ciekawostki. Kilka mnie zaskoczyło, szczególnie ta dotycząca Stelli. Skoro w przyczynach jej śmierci jest jakiś głębszy powód, niż te, które wymieniłaś i które, przyznaję bez bicia, same kształtowały się w mojej łepetynie, to ja już nie mogę się doczekać, aby je poznać!
    Co do Ikera... Z moją tolerancją różnie bywa. Staram się, jak mogę, ale pewnych rzeczy zwyczajnie zaakceptować nie potrafię! Na szczęście albo i nie, orientacja seksualna pozostaje mi całkowicie obojętna. To znaczy, niech oni sobie żyją, nikogo szykanować z tego powodu nie zamierzam, a tym bardziej mordować. To nie ona określa człowieka, więc nijak nie wpłynęła również na mój odbiór tej postaci. Ikera po prostu lubię, bo to fajny kolo jest, no!
    Muzykę też sobie odsłuchałam. Powiem ci, że część faktycznie budzi skojarzenia z konkretnymi postaciami. Do części muszę jeszcze wrócić wraz z rozwojem fabuły, ale w każdym razie to ciekawe.
    Przeczytałam też paringi. Uśmiechnęłam się raz i nie dwa, bo to jednak urocze, a w niektórych przypadkach nawet i zabawne, wiesz?
    Czasu jednak mi na zagadki nie starczyło, aby się tak porządnie w nie zagłębić. Ale nie myśl sobie! Ja jeszcze do tego wrócę! Jak tylko ogarnę nieszczęsną ustawę o rachunkowości, która dybie nade mną, jak kat z siekierką. Także mojego filozofowania jeszcze będziesz miała okazję poczytać. Tylko spokojnie, jeszcze nie w tej chwili.
    Zajrzę sobie do tych miniaturek, ale to tak jak "patrze wyżej".
    Przepraszam, że tak skrótowo i w ogóle, ale nie mogłam nie skomentować chociażby pokrótce w tym cudnym dniu. Jeszcze raz Sto Lat (a może lepiej sto rozdziałów?) dla Koteczka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w jej imieniu, haha.
      Sobie trochę, jak widziałaś, poczekasz, ale mam nadzieję, że będzie warto i rozwiązanie Cię usatysfakcjonuje.
      I to jest zdrowe podejście. Iker fajny kolo, więc koniec tematu, hah.
      Cieszę się. Chciałam coś innego dodać niż u wszystkich, coś od siebie. Te piosenki naprawdę kojarzą mi się z postaciami.
      Haha, nie wątpię, naśmiałam się trochę z przyjaciółką podczas wymyślania nazw.
      To czekam, haha, i niech moc będzie z Tobą, bo rachunkowość to dla mnie zło, hehe.
      Rozumiem, dziękuję za komentarz i wszystko, hehe. *fanfary
      Spokojnej nocy. :)

      Usuń
  2. 10000 lat kicia :D
    Zdrówka i rozwoju fabuły i żeby przygoda z pisaniem trwała jak najdłużej :D

    Dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam :3
    Ja jak miałam dziesięć lat, nie tworzyłam nic innego jak romanse z aniołami i krwią XD takie mroczne i wgl XD
    Teraz mi zelżało to, ale jednak nadal aniołki na pierwszym miejscu w tematyce ;)
    Ciekawa jestem opowiadań :3 mam nadzieję, że weekend uda mi się je przeczytać :3
    Te ostatnie zdj z kotami mnie przeraża XD
    Strasznie boję się kotów ;___;

    Co do zagadek, to wybacz, że nie zrobię ich dziś :C
    W środę muszę poprawić spr z matmy, aby nie mieć 1 i uczę się do 23:00 aby się porządnie wyuczyć funkcji liniowych :/
    Wpadnę w piąteczek lub weekend :)
    Przepraszam, że tak odwlekam i rozdział i urodzinowy pościk, ale szkoła, a zwłaszcza matma mnie wykańczają :{
    Napiszę też lepszy i porządniejszy kom odnośnie wszystkiego!!! Dziś przeczytałam jak zobaczyłam pościk z ciekawości i po to, aby złożyć życzenia :3
    Jutro by się już nie liczyły :P

    PS: Nigdy nie przepraszaj za SPAM. Zwłaszcza jeśli umieściłaś go w odpowiedniej zakładce ;)
    PS2: Pisałam tak długo ten kom i czytałam, że kom wyszedł dnia 13.12, bo po północy się opublikowało :v

    Pozdrawiam ciepło, weny jak zawsze i wesołych przygotowań do Świąt :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile tu miłości, haha. Mroczne, ale i anielskie z pewnością. Na razie jest jedno, może do weekendu coś się jeszcze pojawi. Haha, oj.
      Och, rozumiem, byle się udało.
      Dziękuję, wzajemnie. :)

      Usuń
  3. Słońce, wybacz za takie tempo dodawania. Ale po prostu szlag mnie trafił jak mi się komentarz usunął, no xd W sumie nie wiem, kiedy minął ten rok? Dalej się pamięta Cordragon, mój pierwszy komentarz i w ogóle. Wspomnienia :') Normalnie "Pamiętam to, jakby to było wczoraj..był zwykły dzień. Od tego czasu dostąpiłam zaszczytu zwania się Zombie-szoferem.." Zdradzisz nam, na czym by miały polegać, te małe kociaki?
    Tak kminię, czy ja w wieku dziesięciu lat, już tworzyłam jakieś historię? Szczerze chyba nie xd Więc szacun i tak dalej <3
    Katy...Boże jak dobrze, że Lena to Lena, a nie to coś. To takie straszneee. Kelsley - okej. Ale nie to!
    A propos mądrej bohaterki, automatycznie myślę o Sakurze z Naruto. Sasek chce ją zabić, a ta dalej ryczy że go kocha. Kochani twórcy, pisarze i kij wie co jeszcze: Apeluję i błagam. Stwórzcie chociaż pozory tego, że płeć żeńska, nie ma takiego płytkiego IQ jak przedstawiacie.
    Mówisz, ze strony dzieliły się na prawą i lewą...to chybabym nie poczytała. Ja naprawdę cholernie długo nie kminiłam, która to która i jakbym miała jechać na rowerze i skręcić to pewnie by mnie pięć razy tir przejechał.
    Muzykę, muszę muszę, muszę sprawdzić, bo faktycznie się pozmieniała od Cordragon. Chociaż tamtejszy post o twoich ulubionych filmach - u mnie jak najbardziej na topie. Charlie? <3 <3 <3 A propos piosenek, akurat słucham remix'u They Don't Care About Us.
    Pozwolisz, że zagadki zostawię na poźniej, bo muszę się bardziej wgłębić? :P Nie chcę tu popisać głupot. No i paringi też muszę dopiero sobie przypomnieć, wiesz jaką krótką pamięć to tych spraw, ma Twój groszek. Przecież wspominałam o tym, w komentarzach już 1838493 razy nie? ^^
    Wyzwanie, coś czuję że jeśli u mnie powstanie, to w wersji papierowej <3 Ale naprawdę chcę się przyłożyć, więc muszę sobie wszystko odświeżyć. Słowo miniaturki już dla mnie w ogóle brzmi tak cudnie, że awrrr. Pytania, także przy następnym komentarzu. Więc czekaj na zagadki, ulubione paringi, pytania i wyzywanie jeśli się uda? Mam nadzieję, że nie zrobię takiego poślizgu czasowego jak teraz :*

    P.S - apropos paringów, może w końcu nam się uda na konfie ze Scream, hm? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie? Wszystko. I wszyscy znamy ten ból. Dlatego na ogół komentuję na laptopie/komputerze, by móc sobie skopiować na wszelki wypadek. Och, tak, ja też pamiętam... szybko zleciało, nawet więcej czasu niż ten nasz roczek tutaj. Och, och... I szczerze mówiąc, nie mam pojęcia... co nie znaczy, że nie będzie kociąt! Kiedyś...
      Co ludzie robili, gdy mieli dziesięć lat... Aż człowiekowi się niezręcznie robi, gdy pomyśli o swoim skurczonym niegdyś nie-niegdyś móżdżku.
      To trochę głupie, trochę zabawne, ale dziś też nie znoszę tego imienia... Katy... pospolite, wyświechtane, w ogóle dziwnie brzmiące, jakby niepoważne...
      Chociaż pozory, hha. To serio oglądaj "Teen Wolf"! Wiesz, jak tam kobiety kopią facetom tyłki? :) :) :)
      Haha, ojej, biedactwo. U mnie filmy też się zmieniły, może nawet bardziej od piosenek.
      Oczywiście, nie oczekiwałam szybkich odpowiedzi. I pamiętam, hehe. Ach, ach, nie mogę się doczekać, cokolwiek nie stworzysz. To strasznie miłe! I cudowne!
      Nie tracę nadziei. Ale Geoxan to życie...
      Dziękuję za komentarz, wszystkie miłe słowa i zapowiedzi. Czekam jeszcze na Ciebie pod "Ikerowymi lotami", bo nikt jeszcze na nie nie wpadł, pewnie czekają na Ciebie, hah. :)

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego, Kocie! :)
    Z komentowaniem czegokolwiek i dalszą lekturą Twojego opowiadania chciałam zaczekać do świąt, bo teraz mam bardzo intensywny okres w pracy i nie bardzo mam czas na cokolwiek innego. Dziękuję bardzo za troskę, nawet nie masz pojęcia, jak miło mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego komentarza.
    Pozdrawiam serdecznie, w piątek już mam wolne, więc postaram się wszystko nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. Tak postanowiłam napisać, bo u Ciebie na blożku tak długo cisza była... :) Także pozdrawiam.

      Usuń

W blogosferze jest naprawdę miło, gdy szanujemy się nawzajem i doceniamy czyjąś pracę. :)

SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER DLA BLOGA
http://kot-z-maslem.blogspot.com/