6 maja 2017

30. Cyklameny

† † †
Nie mogę oderwać wzroku od niezwykłych fioletowych oczu, które wpatrują się we mnie z równym zainteresowaniem i czymś, co podpiąłbym pod sympatię. Duży, bujany fotel sprawia, że dziecko podśmiewa się pod nosem, przez słomkę sącząc swój krwisty koktajl. Wydaje przy tym prześmieszne dźwięki niczym niepohamowanie delektujący się wampir. Chłopiec naciągnął niemal pod samą szyję ciepły, bordowy koc, zakrywszy wszystko prócz rumianej główki wychylającej się wciąż z ciekawością.
Zaciskam zmarznięte dłonie na kubku z gorącą herbatą owocową. Opieram się, półleżąc na własnym bujanym fotelu. Wciąż spoglądam na małego towarzysza, częściowo jednak poświęcam uwagę czemuś innemu. Spokoju nie daje mi kwiecista tapeta, którą oklejono ściany w tym pomieszczeniu. Nie mogę chwycić myśli, która mnie przy niej zawzięcie trzyma. Krążę więc tylko bez celu wokół świeżo rozkwitniętych, istniejących jedynie na płaszczyźnie róż.
SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER DLA BLOGA
http://kot-z-maslem.blogspot.com/